Wielkie żarcie



Powróciwszy na filozoficzne łono lodowe piszemy po raz trzeci...

Marka Aureliusza żona zdradzała go z połową Rzymu.
Marek Aureliusz największy narkoman.

> Jeden mówi, że jest estetą, a drugi, że estetów nie lubi - "znałem jednego takiego, co ciągle mówił >>estety nie piję<<"

drN: Zawsze byłem niezbyt inteligentny, ale pracowity. Teraz to się zmienia... pracowitość też mi odchodzi.

-panie Piotrze, niech pan podejdzie do tablicy
-nie, ja tego nie rozumiem, ja tylko przepisuje z tablicy...
-niech pan podejdzie - nie ma pan nic do stracenia - w gorszy sposób przepisywać z tablicy się nie da

- minus dwa punkty za postrzępione kartki wysmarowane smalcem...

- angielski to nie starożytna greka - np 'joystick' - kilka słówek państwo znają...

-co do Locke'a opracowań nie ma...
...jest jedno - 90-stronnicowa książeczka, ale to od razu można nią napalić w piecu...

-jestem
-...
- JESTEM !
-dobrze, dobrze - cieszę się - ja też [jestem].

-tłumaczenie radzieckich pojazdów na zasadzie współczesnych gwiazd popkultury

-Endos - że się skończył ktoś?
- czułem się jak Pan Przecinek...

drK: Kto się zgłosi na ochotnika?
- ...
-proszę nie wstrzymywać oddechu bo to szkodzi... -_-"

- a co z zaliczeniem?
drM: Boję się powiedzieć czegoś, czego potem będę żałował, dlatego powiem tak: Proszę państwa - wszystko będzie dobrze!




Dobra, musim się oddalić od miejsca zdarzenia, ale jeszcze tu mamy w planach kiedyś wrócić ;)

by filo-farma | 2009-05-20 16:53:16 | skomentuj! (0)


strona główna


blog.pl